W internecie roi się od opowiadań/powieści/fanficków napisanych bez poszanowania dla ortografii, gramatyki, interpunkcji etc. Przy okazji fanficków kanon często gęsto siedzi w kącie zapomniany, bowiem jedynymi cechami bohaterów, które zostały im z oryginalnej wersji jest wygląd i imię. Co do opowiadań produkcji własnej- tutaj często nazwy własne stworzone przez autora/autorkę łamią język i ograniczenia słowotwórstwa (na przykład ja tak robię).
Oczywiście istnieją rzeczy takie jak realizm, ciągłość zdarzeń, zasada jednego miejsca i utrzymywanie tego samego typu narracji, ale... zasady są po to, żeby je łamać.
Rzecz jasna są autorzy i ałtorzy. Autorzy to normalni ludzie, których teksty nie są podkreślone na całej długości czerwoną linią w Wordzie, trzymający się zasad logiki i realizmu. I autorów pozdrawiam.
